Pomocy! Piosenki!



Ostatnia piosenka Piękne istoty - post ID: 64626

Zabawne informacje Witam, nie wiem czemu ale szukam czegos, czegokolwiek aby moc zyc szczesliwie - trafilam tutaj...moj maz mnie zdradzil. moja historia jest poplatana jak moje zycie. mialam 16 lat kiedy go poznalam 18 jak urodzilo sie pierwsze dziecko teraz mam 29 - zawsze , zawsze wierzylam w bajki takie ze szczesliwym zakonczeniem, zawsze tez myslalam, ze zycie jest piekne - niedawno dowiedzialm sie - sama od siebie ze jestem infantylna kobieta zyjaca w swiecie uludy. to bylo straszne odkrycie jak rowniez to, ze moj maz jest z inna.czulam ze cos jest nie tak. wiedzialam ze musi byc ktos jeszcze kiedys to juz przeciez przerabialam na poczatku naszego malzenswa - ja bylam z dziecmi byly malutkie, on pracowal jako kelner wracal coraz poznie czekalam , dopoki nie przyszedl pierwszy romans byl kroti trwal 2 tygodnie wykrylam go odrazu za dobrze go znalam nie bylo o czym mowic zerwal wszelkie kontakty zostal z nami powoli powoli odbudowalismi to co bylo miedzy nami minelo 7 lat - w tym roku mielismy obchodzic 10 rocznice slubu. to wszystko jest skaplikowane - wiem jedno kocham go cala dusz, znam go jak sama siebie wiedzialm ze cos sie z nim stalo wiedzialam kiedy to sie zaczelo rok temu mniejwiecej o tej porze. nie jestem glupia: nieobecny wzrok, wychodzenie z komorka do ubikacji , nerwowosc, picie alkoholu przed zasnieciem coraz mniej seksu, wrogosc.pytalam zaprzeczal, wiedzialam kto to (usmiejecie sie - sekretarka). ciagle pamietalam jego slowa: juz nigdy ci tego nie zrobie nigdy. zaczelam myslec ze jestem stuknieta ze czepiam sie i podejrzewam wlasnego przyjaciela o zdrade, ze on przeciez jest tylko zmeczony zyciem, praca, a ja go wykanczam podejrzeniami. ale on mnie odtracal, byl nieprzyjemny potem wrecz podly - myslalam ze to ja tak na niego dzialam. poszlam do psychologa psychiatry - myslalm ze zachorowalam ze tamta zdrada zrobila ze mnie wariatke zaraz potem zachorowalam pod koniec zeszlego roku mialam dwie operacje. ciagle plakalam bylo coraz gorzej na poczatku kwietnia nie wytrzymalam spytalam znowu nie wiem co bylo w moim glosie takiego ze powiedzial w koncu prawde tak jest z nia tak kocha ja chce z nia byc. zabraklo mi sil do zycia. nie nie dlatego ze spal z kims - dlatego ze klamal dlatego ze widzial jak sie ze soba mecze i pozwolil na to. odszedl. zamieszkali razem. ciagle albo ona sie wyprowadzala albo on 16 kwietnia samotnie patrzylam w okno ( 10 rocznica slubu) na stole lezaly prezenty ktore duzo wczesniej zdobywalam dlaniego - sluchalismy tej samej muzyki lubilismy te same rzeczy.dzwonil przyjezdzal mowil ze chce przyjazni, ale ze ze mna nie bedzie bo za bardzo mnie skrzywdzil za duzo klamal za bardzo sie zmienil ze jestem za dobra ze on nie umie taki byc. ze nie wie czy bedzie z nia czy z kims innym - ale na pewno nie zemna bo nie zasluguje na mnie. prosilam blagalam mowilam ze damy sobie z tym rade - on powiedzial tylko - boze ty dalej wierzysz w bajki, skad to w sobie masz? zycie jest ochydne i inne niz w twojej glowie nam sie juz nie uda. bolalo. mimo to dzwonil pare razy dziennie - nieraz nie odbieralam nieraz niedawal rady i podnosilam sluchawke - zawszewiedzialam kiedy zadzwoni - moze bedziecie sie smiac ale z nami tak bylo wiedzialam kiedy jzadzwoni wiedzialam co powie - wiem ze ludzie nie wierza w zwiazki miedzy soba mowia ze to przyzwyczjenie. kiedy przychodzi do dzieci zawsze musial mnie dotknac, bronilam sie przed tym. kiedy mowil nie bedziemy razem plakal - moi przyjaciele mowili ze jest obludny ze trzyma mnie na smyczy ze mna manipuluje - pewnie tak... w nocy plakalam brakowalo mi jego ciala mocno przytulonego do mojego (nawet jak z nia byl nie bylo nocy zeby spal osobno zawsze mnie przytulal z calej sily - pewnie to nawyk...tak mowia) . zaczal pic ale byl z nia dalej mowil ze tak zostanie ze musi wypic to co nawazyl ze on przez niego stracila wszystko (rodzice sie jej wyrzekli maz ja zostawil, zostala sama z dzieckiem, uwazala ze jest wykorzystana i ze on jest temu winien) ja powoli stawalam na nogi, dalej pracowalam , bawilam sie z dziecmi, napisalam ta cholerna prace mgr, wkoncu wyzdrowialam i uwiezylam ze horoba nie wroci - jedyne w co nie wierzylam to w to ze NAS juz nie ma.ktoregos dnia dzieci nie bylo, bylam u swojej mamy strasznie sie podlamalam - zaczelam plakac jakoos tak jak dziecko - nie wiem czemu on przyjechal - niby do dzieci zobaczyl w jakim jestem stanie - pierwszy raz poprosilam go zeby mnie przytuli bo tesknie - zrobil to i wyszedl tak szybko jak przyszedl - to byla sobota 5 lipca. w poniedzialek zadzwonil i powiedzial ze nie moze bez nas zyc ze nie da rady. jakis czas potem wrocil do nasz nia zerwal tego dnia kiedy mnie przytuli - powiedzial ze uswiadomilam mu co jest dla niego najwazniejsze. mowi ze kocha - chociaz przed tem mowil ze kocha ja. wszyscy znajomi mowia mi ze jestem glupia ze zdradzi mnie znowu. ja nie mysle nic - to dopiero dwa miesiace. nikt nie rozumie ze ja nie mysle nic. nie umiem, nie wiem co sie stalo jestem pusta. wiem ze nikogo nie bede kochac - przyjaciele mowia ze to niemozliwe ze mi sie wydaje- nie wiem ja czuje ze nie moglabym byc z nikim innym. zaden mezczyzna mnie nigdy nie dotknal, nie umialabym potem siebie zaakceptowac. kocham go cala soba. moja dusza mowi ze stalo sie cos potwornego, co zranilo mnie tak jak nic innego. kocham go. on mowi ze kocha mnie ze teraz to wie napewno. zasypiam spokojnie w jego ramionach. wszyscy mowia za jestem idiotka, ze wierze w bajki - a ja bardzo chce wierzyc, bardzo bym chciala zeby sie udalo, ale chyba jestem ta idiotka...tego jeszcze nie wiem... - post ID: 65944

Zobacz również:
A Moze Ktos Tworzy Muzyke ?
Gdy wysychaj na zawsze twoje łzy ,a ja nie jestem zły... A tak naprawdę , to miłość jest wtedy gdy stajesz sie moim przyjacielem i zrobił bym dla Ciebie tak wiele... Miłość jest wtedy... ,gdy mnie akceptujesz Miłość jest wtedy... ,gdy ocierasz...

Jak sie nazywa ta piosenka na poczatku dziewczyna spiewa lalalala lalalala lala
A posluchajcie kawałka Tede- Pęknięty jeż:D taka glupia i smieszna piosenka;) - post ID: 47392 Sklep z zabawkami (chyba nie zmieściło się w całości) Dziś nie ma takiej chwili w czasie dnia żebym nie zastanawiał się jak mogłem postąpić.....

Jaki tytul ma piosenka z tancerzy?leci na poczatku i koncu
Ja teraz sobie puszczam jego piosenkę, Mateallica, no leaf clover.On mówi, ze to o nim jest. A ja teraz myślę że i o mnie. Paradkos. Ale trzeba się z tym pogodzić. No chciałabym tylko wiedziec, że jemu naprawde zalezało ale się przestraszył...