Szukasz książek,filmów,muzyki? zapraszam!

Do Obiektywna kobieta, wrrrrr, lie - (nie mogę sobie pozwolić odpowiadać każdej z was osobno).Nie mam na to czasu. Nie obawiam sie dyskusji i to nie tylko na tym topiku. Gdybym miał wybierać wręcz wolałbym w realu, właśnie z tego powodu,że zmusza do dynamicznych rozmów, nie pozwalających się ociągać dyskutantom. PIÓRKO, KADARKA :P ozwolicie,że odpowiem wam poźniej ponieważ nie zaliczam was do wymienionej powyżej grupy, gdyż w swojej wypowiedzi krytycznie ustosunkowujecie sie do moich poglądów a nie do mnie,w przeciwieństwie do wcześniej wymienionych osob. Obiektywna K. - ...zauważasz...odczytujesz... oceniasz... ale nie to co w tej dyskuji powinno podlegać ocenie(jeśli mamy nazwać to wymianą poglądów a nie jazgotem neurotyczek). Nie ustosunkowujesz sie do tematu tylko do mnie.Oczywiście możesz to robić ale,żeby to miało naprawdę sens, musiałabyś cokolwiek na mój temat wiedzieć.Możesz o mnie napiać wszystko i to będzie tyle samo warte jakbyś dywagowała na temat "inteligencji w galaktyce spiralnej". Ma to taką samą wrtość jak robienie ze mnie ( w innej wypowiedzi,chyba "lie") miłośnika hitlera.Ale tego typu strzały są nieuniknione jeżeli ścina się posłańca,który przynosi złe wieści nie tego kto go wysłał. W przeciwieństwie do ciebie nie zaryzykuję oceny twojej inteligencji i głębi wiedzy, na której się opierasz.Nie tylko dlatego,że nic o tobie nie wiem. Poza tym,że walczysz z autorem nie z jego poglądami,trudno zarzucic ci,że jesteś nierozgarnięta lub nadmiernie "zachwycona" swoją wiedzą psychiologiczną.Chociaż po tym co napisałaś może się ona konczyć na jednym semestrze "wstępu do psychologii" na studiach lub przeczytaniu z ciekawości podręcznika "psychologii ogólnej". Ja również na podstaiwe tego co napisałaś mógłbym zabawić się w psychoanalize "na twoim" poziomie i określić,że jesteś niemądra, bo nieatrakcyjna i porzucona dla innej(stąd lęki i nietolerancja).ALe to zapewne byłaby taka sama prawda jak to co piszesz na temat mojej skromnej osoby. Proponuję w przyszłości, jeżeli uznasz za stosowne dlalej recenzowac, mnie, a nie moje poglądy, żebyś nie pisała, że mam (cyt)....upośledzoną inteligencję emocjonalną... bo mogę co najwyżej być ...upośledzony emocjonalnie...Jestem przekonany,że dostrzegasz różnice. Epatujesz się określeniem "inteligencja emocjonalna",zapewne po przeczytaniu głośnej książki o tym samym tytule. Ale, przeczytaj ją wnikliwiej, ona dotyczy czegoś innego. I jeśli naprawdę ją czytałaś, to moje życie potwierdza,że z moją inteligencją emocjonalna,jest jak najbardziej w porządku. Stawiasz pytanie kim jestem, otóż dla ciebie jestem tym, ...kim ty chcesz mnie widzieć ...a chcesz mnie widzieć takim jakim jest ci wygodniej.Skoro już ujawniłaś swoją wiedzę psychologiczna i mniemam,że rozmawiam w tej dziedzinie z "fachowcem" przypominam Ci, że człowiek jest tak skonstruowany, że swojego "przeciwnika" chce ..cyt..."odczłowieczyć",...widzieć w nim kogoś głupszego,złego,małowartościowego, bo łatwiej dzięki temu zachować swoje przekonania i poglądy ale też zrobić komuś świństwo, (tłumacząc sobie,że "przecież złemu można odpłacić tym samym").Jednak, jak zapewne wiesz, z "psychologii rozmowy" , jest to podstawowy błąd - jeżeli chcesz osiągnąć cel, nie lekceważ przeciwnika. Tak się sklada,że moje życie zawodowe,zmusza mnie,żebym na codzień, korzystał ze swojej ...cyt...." niedorozwiniętej inteligencji" ... z przyjemnością i bez kompleksów, stanąłbym do współzawodnictwa w tym zakresie z Tobą. Jeśli chodzi o ..cyt.."dotyk zła"...w historii, zdecydowanie więcej zła uczynili idealiści, usiłujący na siłe uszczęśliwiać swiat,oceniający go powierzchownie,niż pragmatycy, oceniający świat i życie jako pełne wad i niedoskonałości. Piszesz, cyt..."czy nie wiesz,że istnieje coś takiego jak człowieczeństwo"? ...Obiektywna K. - człowieczeństwo to zarówno, literatura,muzyka,miłość,sztuka materialna ...ale również wojny,mordy, okrucieństwo,niesprawiedliwość, to wszystko jest zawarte w tym samym człowieku i te cechy towarzyszą nam od zawesze, były 10.000 lat temu i są obecnie. Wiec bardzo Cie proszę nie rozwijaj kolejnego frontu dyskusji. Natomiast zgadzam się z Toba,że pisząc o"podłej naturze mężczyzn" przedstawiłem tylko małą cząstkę "problemu" ale z konieczności,bo nie ma miejsca na tym topiku na pisanie książek(i tak jestem zmuszony się rozpisywać). Skoncentrowałem się na tym "wycinku" bo o "wartościach wyższego rzędu" piszesz Ty i 95% pozostałych.Dlatego dla równowagi poruszyłem tą, zupełnie bagatelizowaną tutaj sferę życia.Niemniej jednak zgadzam się,że dla całościowego obrazu, należałoby również rozmawiać o sferze emocjonalnej. tylko,że nie można zacząć budować domu od dachu, dlatego pisałem o tym co wg. mnie jest pierwotne. Dojrzała ...przejdźmy do meritum, z czym się nie zgadzasz,co wg. ciebie jest ..."próbą racjonalizacji" -że ssaki są generalnie poligamiczne? -że jesteśmy ssakami? -że ponad miliard ludzi żyje w usankcjonowanej poligamii? A znaczny procent zmuszonych do monogamii - łamię ją? i że z tego należy wyciągnąć,.. NA SPOKOJNIE.. wnioski? -że statystycznie od zawsze, większość mężczyzn zdradza i znaczny % kobiet? -czy znalazłąś chociaż jedno moje stwierdzenie,że uważam zdrady za coś z czego powinno się być dumnym (poza tym,że stwierdzam,że one są i uzasadniam dlaczego mamy do nich nieodpartą skłonność)? - czy nie zgadzasz się z tym,że mężczyźni i kobiety (samice i samce) różnią się nie tylko fizycznie ale i emocjonalnie. Jeżeli tak to polecam "Płeć mózgu", ksiązkę amerykańskich psychologów behawioralnych. Znajdziesz tam nie tylko swój ulubiony wątek emocjonalny ale również fizjologiczny i biologiczny, i wszystko na podstawie konkretnych badań i eksperymentów, opartych na metodologii a nie subiektywnych odczuciach. - czy odczłowieczasz również 65% mężczyzn i ok40% kobiet, którzy ulegli swoim pierwotnym instynktom, lub zakochali sie w kimś innym? Jeżeli się z tym nie zgadzasz,napisz dlaczego,przedstaw swój punkt widzenia.Bądź merytoryczna. Przyjmij do wiadomości,że nie popełniam zbrodni, mając inne niż ty poglądy na ten sam temat i mimo wszystko nie jestem odczłowieczony. Nie oczekuje, że się ze mną zgodzisz ale się nad tym zastanów i oderwij od swoich wypalających cie emocji, czyli bądź psychologiem również w stosunku do samej siebie i zastanów się dlaczego tak reagujesz. Przypuszczam,że zdecydowanie łatwiej byłoby ci, gdybym napisał to co większość mężczyzn, ..że robię to bo lubię,bez wdawania sie w szczegóły. Mogłabyś sobie wtedy wytłumaczyć,np. że mam taką słabość, lub jestem niegodziwy...a to również, w myśl twojej teorii, odczłowieczone,prymitywne, niedojrzałe typy, tylko,że nie udało im się "polizać" trochę wiedzy) i uzasadnić swojego zachowania tak jak mnie. Do : wrrrrr Jeżeli żyjesz w rodzinie, zastanów się ile razy oszukiwałaś najbliższych, jeżeli pracujesz, jak często zdarza cie sie wprowadzac w błąd twojego przełozonego i kolegów z pracy, ile razy konfabulujesz lub pospolicie klamiesz w rozmowie z koleżankami? Jaka maskę przywdziewasz na codzień,żeby "przypodobać" się mężowi, chłopakowi, kolegom w pracy itd.- nigdy tego nie robiłaś? jezeli robiłaś to również klamiesz, więc nie rzucaj kamieniem... Opiekuję się moimi dziećmi z największą przyjemnością, nie tylko im ale również własnej żonie, uwielbiam sprawiać przyjemność.Nawet wobec obcych staram się być pomocny, nie dlatego,że boję się boga (jestem agnostykiem) ale dlatego,że lubię ludzi. Gdy mówisz o kanibaliźmie ( w podtekście z obrzydzeniem), to kanibalizm zaczyna się już w łonie matki i jest dość powszechnym zjawiskiem medycznym, prawdopodobnie silniejszy embrion, wchłania słabszy.Znaczny procent ludzi(nie pamiętam w tej chwili jaki), jest nieświadomych tego,że nosi w sobie brata bliźniaka.To nie jest żart wrrrr. Do lie : doprawdy, czy uważasz, ze pisze na forum to...cyt. "co inni chcą usłyszeć"?! W takim razie przeczytaj uważnie odpowiedzi kierowane do mnie, również swoją! Moje poglądy zmuszają mnie wrecz, zmagać z "tsunami krytyki" z waszej strony! Zapewiniam cię,że może w mniejszym stopniu niż kobiety, ale kieruję się uczuciami. Lie, co ma honor wspólnego z moimi poglądami? Wg. ciebie ludzie, którzy myślą inaczej są niehonorowi? Na jakiej podstawie uważasz,że przeżywam "płytko", dlatego,że zastanawiam się więcej niż ty, że relatywizuje, to co wg. ciebie jest jednoznaczne i nie podlega dyskusji? Nie rozumiem czy pomyliłas pisząc ..."pod dupą" i chodziło ci "pod lupą" bo w jednym i drugim przypadku, nie zrozumiałem kontekstu. Protestuję przeciwko twierdzeniom,że ..."kochanki się na coś łapią" , jeżeli nawet tak jest, zapytaj innych facetów na tym topiku, myślę,że w łapaniu są lepsi ode mnie. Uważam,że każda z kochanek potrzebuje czegoś innego, czego nie otrzymuje w dotychczasowym życiu.Może to być zarówno potrzeba zwyklej przygody,seksu, ale również odmienności lub zwyczajnej ludzkiej słabości, którą można określić fascynacją i jest ona na tyle silna,że jej ulega.Nie przeżywałaś tego nigdy? Moim zdaniem kobiety nie chcą być kochankami, stają się nimi jakgdyby wbrew swojej woli i rozumowi w sprzyjającej sytuacji i gdy zdecydują się spełnić trwałe lub krótkotrwałe marzenia. - post ID: 4089
Serwery dedykowane
Zobacz również:
Cudowna piosenka. :):)Mask przy Tobie zapomne wszystko, w twych ramionach...w taka noc, bo jest taka noc............;) .................................bede spiewal , jak Jopek "kocham cie moj wrogu" ;) ........... Mask i jeszcze jedno, napisz prosze jeszcze jeden wiersz............;)...
Muzyka
O wytrwalosci mozemy mówic dop po ok pol roku i wiecej..kiedy pierwsza euforia mija..wtedy zdajemy sobie sprawde ze jest ON kims wiecej w naszym zycuiu niz tylko"przyjacielem do zabawy"....czesto oni czuja to samo jest ONa kims wiecej..jak mi napisal...
Muzyka z Islandii
Kiedyś gdy po raz 2 się spotkaliśmy, tuliliśmy się, ale nie chciałam się całować od razu bo jak dla mnie to za szybko tak od razu, więć przytulał mnie i głaskał, leciała akurat piosenka http://pl.youtube.com/watch?v=v7sITldHmGo& ;feature=related...